Oswoić śmierć

Żadny nie ujdzie śmiertelnej szkody;
Kogo koli śmierć udusi,
Każdy w jej szkole być musi;
Dziwno się swym żakom stawi,
Każdego żywota zbawi

Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią z początku XV wieku.

Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że śmierć była nieodłączną towarzyszką ludzkości od zarania dziejów. W różnych okresach ludzie wiązali z nią najrozmaitsze rytuały i przedstawienia, tak w sztuce, jak i w literaturze.

Warsztat z Florencji (?), Godzinki, ok. 1490, Fitzwilliam Museum, Cambridge, nr inw. MS McClean 70 folio 1 recto

Trzech żyjących i trzech zmarłych

mural w kościele La Ferté-Loupière we Francji

Opowieść o trzech żywych i trzech zmarłych była jednym z popularnych tematów dotyczących nieuchronności śmierci, które rozpowszechniły się w późnym gotyku. Jej źródła sięgają poezji francuskiej XIII wieku. Jednak szybko stała się popularnym tematem przedstawień plastycznych. Często pojawiała się w ilustracjach rękopisów, malarstwie ściennym i rycinach.

Trzech żywych i trzech zmarłych, iluminacja w: Psałterzu Roberta de Lisle, ok. 1310-1339, British Library w Londynie, nr inw. Arundel MS. 83, cz. 2

Najważniejszy epizod z tej opowieści, a raczej – najczęściej ukazywany w sztuce – to spotkanie trzech żywych mężczyzn (często ubranych jak młodzi arystokraci, przedstawianych na koniach, w trakcie polowania) z trzema szkieletami lub zwłokami w różnych stadiach rozkładu.

przypisywane Jeanowi Le Noir, Modlitewnik Bonny Luksemburskiej, przed 1349, fol. 321v 322r, Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku

W dziele z Nowego Jorku środkowa postać przemawia do zaskoczonych jeźdźców tymi słowami: „Czym wy jesteście, my kiedyś byliśmy, czym my jesteśmy, wy kiedyś będziecie”. Nagłe pojawienie się szkieletów w trakcie młodzieńczej zabawy wywołuje widoczne zamieszanie. Artysta umieścił przedstawienia na dwóch stronach, tak by korespondowały ze sobą. Szerzej pisałam o nim ponad trzy lata temu tutaj.

czaszki, śmierć, konie, nieboszczyk
Mistrz Modlitewnika Drezdeńskiego, Mistrz Jakuba IV Szkockiego, Godzinki, ok. 1510, © The Fitzwilliam Museum, Cambridge, nr inw. Ms 1058-1975 fol. 123

Śmierć i kobieta

Motyw spotkania młodych przestawicieli arystokracji z wysłannikami śmierci był na tyle rozpowszechniony, że przekroczył ograniczenia związane z płcią. W Godzinkach Joanny Kastylijskiej, postacią, która spotyka trzech nieboszczyków jest młoda kobieta. I ona ma być główną odbiorczynią ich przesłania, gdyż ku niej skierowane są ich strzały. Jej towarzysze uciekają w popłochu, widzimy ich plecy i zady wierzchowców. Nieoczekiwane spotkanie ma miejsce podczas wyprawy na polowanie, o czym przypominają dwa psy oraz jastrząb (a może sokół) siedzący na dłoni kobiety.

śmierć, psy, jeźdźcy
Detal miniatury Trzech żywych i trzech umarłych, z Godzinek Joanny I Kastylijskiej (Joanny Szalonej), południowe Niderlandy (Gandawa?), ok. 1500 r., British Library, Londyn, nr inw. Additional MS 35313, f. 158v

I choć sam modlitewnik należał do Joanny Kastylijskiej, to scena związana jest z jej zmarłą teściową – Marią Burgundzką. Dziedziczka Burgundii i Niderlandów, żona Maksymiliana Habsburga i matka jego dwójki dzieci – Filipa i Małgorzaty – kochała polowania. Niestety pasja ta była przyczyną jej przedwczesnej śmierci w wieku 25 lat. Istnieje kilka takich właśnie iluminacji, z łowczynią spotykającą śmiertelnych posłańców, umieszczonych w modlitewnikach związanych z jej najbliższymi krewnymi. Nawet jeśli te przedstawienia nie są portretami Marii, to odnoszą się bezpośrednio do historii jej życia (i śmierci).

Visits: 129

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *